sobota, 27 czerwca 2026

Pajączek w ogrodzie.

W pięknym ogrodzie mieszkał pajączek,
znał wszystkie listki i każdy pączek,
lubił lawendę wąchać o zmroku
i cenił sobie cudowny spokój.

A w tym ogrodzie, gdy słonko grzało,
wciąż bardzo wiele rzeczy się działo:
fruwały pszczoły, ptaki śpiewały,
w małej sadzawce żaby kumkały,

chodzili ludzie, biegały dzieci…
Pajączek cicho prządł swoje sieci.
Pracował ciężko aż do wieczora
czekał, bo wieczór to jego pora...

Upał się skończy gdy słońce zajdzie,
pajączek sobie znów listek znajdzie
by wąchać lipy, lawendę, róże...
Przez cały wieczór. A może dłużej? 


 

Róża.

Wyrosła róża w moim ogródku,
tak niepozornie i po cichutku.
Wyrosła dzięki deszczom i słońcu,
wczoraj wieczorem rozkwitła w końcu!

Róża czerwona z zielonym listkiem,
bardzo mnie cieszy – to oczywiste,
nie mogę od niej oderwać wzroku.
Gdy na nią patrzę, odczuwam spokój.

Spróbuję dobrze dbać o tę różę.
Może ominą ją wielkie burze?
Czasami deszczyk na płatki spadnie,
a ona będzie wyglądać ładnie…

Troszeczkę słońca i szczypta cienia.
Tyle wystarczy jej do istnienia?
Chyba powinno, to przecież róża?
Piękna, czerwona i taka duża…