niedziela, 31 maja 2020

#blog16chellenge

Obiecałam sobie w marcu, że nie piszę o wirusie
ani bajki, ni wierszyka. Nikt do tego mnie nie zmusi.
A tu proszę, wciąż wyzwania, nowe akcje i czelendże
no i jednak coś tu sklecę, bo wyzwania są już wszędzie.

Lecz nie będę dziś narzekać, bo nie lubię - wprost nie znoszę,
mogę za to opowiedzieć, co porabiam - bardzo proszę.
Ja pracuję wciąż, bez przerwy, w trudnej branży więc uważam,
ale wszyscy wciąż są zdrowi, więc nie trzeba nam lekarza.

Żeby jednak nie zwariować (bo się tak jak wszyscy boję),
siedzę w domu, maskę noszę, czasem piszę w swym pokoju.
Chodzę czasem na spacery, w małej grupie, bez ryzyka,
jadam zwykle co upichcę, staram ludzi się unikać.

I nie lubię wielkich zbiórek, to nie nasze wszak zadanie,
jednak to wyzwanie dla mnie - bo ja lubię rymowanie!
Jeśli macie więc ochotę - śmiało, włączcie się do akcji,
doczekajmy wspólnie czasów bez wirusa i atrakcji.

To wirusowa akcja, odnoga słynnego "hot16chellenge2" tyle, że dla bloggerów. Nie czuję się bloggerem i chyba nie lubię takich wyzwań, ale skoro dotyczy ono rymowanki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz