Chodzę sobie z głową w chmurach,
myślę wciąż o różnych bzdurach:
O motylkach fruwających,
dzieciach w wózkach grzecznie śpiących,
o cukrowej pysznej wacie
i na moich spodniach łacie…
Chodzę sobie po Wrocławiu,
patrzę, jak się ludzie bawią.
Ach, uwielbiam te ulice,
co dzień czymś się tu zachwycę!
Spaceruję latem, w zimie…
Czy ktoś wie jak mam na imię?